Zapraszam na
Rozdział 2 💗💗
Gdy się obudziłem zobaczyłem że jest godzina 15, cholera muszę się jeszcze spakować i powiadomić Mamę. W pośpiechu schodze na dół mając nadzieje że zastane tam moją rodzicielkę. Na szczęście zastałem mame w naszej kuchnio-jadalni
-Mamo, bo jest taka jedna sprawa-powiedziałem spokojnie wiedząc że Matka nie może mi zabronić pracy , jeśli będzie coś się działo z nią lub z Jamim to natychmiast przyjade.
- Tutaj masz spakowaną torbę i leć baw się dobrze w tej pracy-krzykneła radośnie
-Nie dziw się że wiem, masz tylko 3 godziny minut leć i śpij dobrze, jutro ciężki dzień Powodzenia!- krzyknęła i tak jakby wyrzuciła mnie z domu z torbą w ręku, mimowolnie się uśmiechnąłem,zawsze pomoże wesprze a czasami jeśli trzeba nakrzyczy i to właśnie w niej kocham
3 godziny później.
-Dobra "leoś masz klucze do pokoju 192 na 13 piętrze twój samochód zawieź jutro do garaży a rano będzie na ciebie czekał najnowszy buggati -Powiedział Ricky i zanim zdążyłem coś powiedzieć zniknął z pola widzenia
"Nie bój się,dasz radę" pomyślałem stojąc przed klimatycznym wieżowcem
-Dobra,raz się żyje- powiedziałem po cichu,Wszedłem do pięknie wystrojonego hotelu, jakieś dziwne obrazy na każdej ścianie przyciągają tu klientów. Zawsze chciałem być właścicielem takiego hotelu. Wchodze do windy i wciskam numerek 13. Po chwili usłyszałem charakterystyczny dźwięk otwierania się drzwi windy szybko wyszedłem po czym w kilka sekund zauważyłem pokój nr.192
Pociągnołem za klamkę i zauważyłem pięknie wystrojony pokój z mini kuchnią z tego co wiem od Ricky'ego mój pokój jest drugi. Jezu jakie to wszystko ogromne gdzie tu może być mój pokój zadawałem sobie pytania w myślach.
-Ugh, to chyba mój pokój - powiedziałem po 30 minutach szukania. Pokój do którego pasuje określenie pokoik wygląda dość estetycznie tak jak w pierwszym pokoju tak i tutaj znalazła się mini kuchnia.
Za bardzo na kolorach się nie znam więc niewiem jaki kolor mają ściany ale mi przypadły do gustu. Postanowiłem trochę pozwiedzać moje aktualne mieszkanie.
Po 20 minutach zwiedzania zatrzymałem się przy drzwiach. Słychać było jakiś ładny głos należący do płci pięknej, czy naprawdę Ricky dał mi pokój z dziewczyną?!?! Czy on oszalał? Dobra pójdę się wypakować a gdy usłysze otwieranie drzwi z których wydobywał się piękny głos podejde tam i dowiem się oco chodzi
5 minut później
Dobra usłyszałem otwieranie się "specjalnych" drzwi szybko tam pobiegłem. Nie mogłem uwierzyć. Ricky dał mi mieszkanie z dziewczyną której prawie nie znam i od jutra mam być jej szoferem ? Dobra trzeba jakoś ją do siebie przekonać.
-Cześć!-Krzyknąłem za dziewczyną która podążała do pokoju głównego. Odwróciła się w moją strone i zaczeła krzyczeć,wrzeszczeć bić mnie kapciem a ja jak prawdziwy bohater zacząłem ją uspokajać
-Wogóle co ty tu robisz?- zapytała po kilku minutach
trochę spokojniejsza
- Usiądz sobie i słuchaj nauczyciela Leośka,Ricky dał mi propozycje bym mieszkał w tym samym hotelu co ty bym miał bliżej, ja się zgodziłem myślałem że da mi jakieś mieszkanko obok a on jak jakiś seksistowki kotek przydzielił mnie do twojego pokoju i jeszcze wzrócił się do mnie "Leoś" co za seksistowki kotek o już wiem jak będę mu robił na złość
"Ricky tiki on zażywa narkotyki" - burknąłem zły nie zdając sobie sprawy z tego co powiedziałem . Violetta. Tak dowiedziałem się jak ma na imię ale wróćmy do tematu. Violetta wybuchła niepochamowanym śmiechem a ja po chwili dezorientacji zacząłem się śmiać tak jak ona już zdając sobie sprawę z tego co powiedziałem
- Naprawdę? Seksistowski kotek? Jezu z kim ja mieszkam! A przy okazji zauważyłam że mógłbyś zostać poetą- powiedziała po godzinie brechtania się
-Dobra, czas spać idź już Leon do swojego pokoju- powiedziała. Gdy zamykałem drzwi od jej pokoju zatrzymał mnie jej głos
-A i jeszcze jedno jutro jedziemy do galerii i na spotkanie z moim chłopakiem ty gdy mnie zawieziesz na spotkanie Możesz jechać gdzie chcesz,cały dzień spędzam z moim chłopakiem jak będę cos chciała to zadzwonie-Powiedziała uśmiechnięta
-Dobrze to tyle?- zapytałem się uśmiechając się do niej perliscie
-Tak dobranoc ty seksistowski koteczku- powiedziała rozbawiona przypominając sobie sytuację sprzed kilku godzin
- mrrasnie- powiedziałem poruszając przy tym śmiesznie brwiami
-Dobra już idź, chce spać- krzykneła rozbawiona, rzucając we mnie poduszką
-O nie tak się nie będziemy bawić- Wyszedłem z jej pokoju udając się do swojego pokoju rozmyślając plan zemsty ojj zemsta zawsze jest słodka
VIOLETTA......................................................
Gdy Leon wyszedł z mojego pokoju po naszej "pogadance",próbowałam zasnąć.
Po godzinnej walce ze snem którą przegrałam,postanowiłam zadzwonić do mojej psiapsiuły jak to mówi mój chłopak z którym nie układa mi się za dobrze,od kiedy wrócił z wakacji jest jakiś nieobecny,ciągle gdzieś znika,spotykamy się raz na tydzień,a dzisiaj zaprosił mnie na spotkanie na które zawieźie mnie Leon. Opowiem wam historię moją i mojego wybrańca:
Pierwsze spotkanie: data 05.06.2015r.:
Właśnie ide się spotkać z moją przyjaciółką, która czeka na mnie w buritto sals,spóźniłam się fuck. Ona nie nawidzi jak ktoś się spóźnia może dlatego że sama zawsze jest punktualna. Pod moje nogi wpada piłka, podnosze ją i chce już rzucać do chłopca do którego należy ta piłka, lecz tą piłkę wyrywa mi jakiś facet w czarnej kominiarce,rzucam się w pogoń za tym typkiem bo to dziecko nie doścignie tego Downa a ja jako że mam sportowe buty i biegam dość dobrze a ten typ co zabrał mi tą piłkę z rok jest jakimś inwalidą nie, nie obrażam go po prostu jeździ na wózku inwalidzkim,kurcze dość dobrze na tym wózku popierdziela, dobra włączam Speeda jak w need for speedzie i typ wyprzedzony,lecz za bardzo się rozpędziłam i wpadłam w jakiś słup, jako że mam twardą głowę,to podnosze się bez bólu i znów wyruszam w pogoń za pedofilem, czekaj pedofil rucha a Nie zabiera piłki, kurde o czym ja wogóle myślę?! Doscigam juz wcześniej nazwanego pedofila, i zdejmuje mu kominiare,JEZU JAKI ON PIĘKNY, krzyczy moja podświadomość,nagle on wstaje o nie naprawdę ludzie są tak głupi by kraść dzieciom zabawki i udawać inwalidztwo ale za to jest piękny, CZEKAJ NIE ON NIE JEST PIĘKNY JEST GŁUPI
No to było nasze poznanie się,nie jest one fajne i ani trochę romantyczne i trochę dziwne ale początki zawsze są trudne ;) Dobra inne rzeczy opowiem wam innym razem teraz trzeba powkurzać ludmi bo wiem że ona jest strasznie zła jak się nie wyśpi a jak ma się wyśpać gdy śpi na oko 3 godziny
Rozmowa telefoniczna.
-Hejka Ludmi jak tam?!?! Widziałaś nowy magazyn bravo?!?!?! Jezu jaki Fajny!!!!- krzyczę by wkurzyć ją jeszcze bardziej.taka jestem.
Koniec rozmowy telefonicznej
Miałam niezły ubaw, śmiałam się tak że obudziłam Leona, a gdy go zobaczyłam płakałam ze śmiechu. Przyszedł w źle założonej koszuli i z majtkami które miały mu służyć chyba jako kask w butach strażackich,niewiem skąd on je wytrzasnął i z gaśnicą
-Co się dzieje?!?!-krzyczy półprzytomny
-Nic- Powiedziałam powstrzymując śmiech,nagle Leon upadł,teraz strach zastąpił śmiech
-Leon!!!!!!- zeszłam z łóżka i zobaczyłam Chrapiącego Leosia. I poco tyle strachu?
Okryłam go kocem, podłożyłam poduszkę i takie małe prześcieradlo by mu nie było zimno w plecy
-Dobranoc-Powiedziałam po cichu uśmiechając się przy tym
..........................................................................
Noi koniec rozdziału 2 rozdział 3 w sobotę
Mam nadzieje że się spodobało :)
Hejkaa 😃😉
A noi dziękuje za pierwsze sto wyświetleń na blogu dzięki ;) :) <3
Spodobało i to bardzo.
OdpowiedzUsuńRicky tiki on zażywa narkotyki. 😂😂 Dobre
Skąd on bierze te teksty?
Chłopak Vils mi się nie podoba.
Leoś jest lepszy i to o wiele.
Nie ma co się zastanawiać Violka tylko do boju o główną nagrodę czyli Leona.
Rozdział jest cudowny i czekam na kolejny.
Pozdrawiam Patty;*
Buziaczki😘😘😘
Bardzo fajny wpis. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZażywanie narkotyków do niczego dobrego nie prowadzi i raczej wie to każda osoba która miała styczność z tymi używkami. Dziś można skutecznie już walczyć z uzależnieniem poprzez wszycie blokera opiatowego https://detoksfenix.pl/uslugi/zaszycie-blokerem-opiatowym-naltreksonem/ i to dzięki niemu mamy możliwość powrócić do normalnego życia.
OdpowiedzUsuńFajnie to wszystko zostało tu opisane.
OdpowiedzUsuń