-Kolejny!!-wydarłam się gdy juz chyba setny grubas przyszedł by zostać moim szoferem. Przyszło tu chyba 2000 tyś. Mężczyzn.Błagam chociaż jedną dziewczynę która nie jest kujonką i zna się na modzie. Chciałam sama jeździć ale mój kochany agent nie pozwolił mi mówiąc że "Taka sławna kobieta nie powinna jeździć sama,zatrudnimy ci szofera który będzie takim twoim służącym, będzie wszedzie za tobą chodzić " nie wzrócił nawet wzroku na to że zabijałam go wzrokiem. Mimo to bardzo go lubię. Ricky. Bo tak się nazywa bardzo się o mnie troszczy jest super przyjacielem który przy okazji zajmuje się moimi sprawami. Wszyscy myślą że jestem rozpieszczona. Wszyscy którzy mnie nie znają. Z moich głębokich myśli wybudził mnie Ricky.
-Halo Violetta- mówił trochę zły Ricky.
-Tak,tak przepraszam, zaczynajmy-powiedziałam zdezorientowana
-Dobra wchodź Leon czy jak ty tam masz-
-Cześć-Powiedział usmiechając się jakiś facet. Seksowny facet. Stop jaki seksowny?!?! Viola przecież masz chłopaka trzeba trochę mu odgryźć to że powiedział do światowej gwiazdy cześć jakby był kimś dla mnie a jest nikim
-Cześć?!?! Do mnie?!?! Cześć? Cześć to ty możesz mówić do swoich kolegów jeśli ich wogóle masz!! Rozumiesz?!?!- nakrzyczałam na niego. Nie chciałam ale coś w środku mi kazało. Leon chyba tak się nazywa spojrzał zdezorientowany na Rickiego. OOO nie tak się nie będziemy bawić. Nie będzie udawał niewiniątka
-Co się tak patrzysz?!?! Masz tą prace!!- Czekaj co?!? Co ja powiedziałam?!?! To co jest w środku i niewiem co zaczyna mnie wkurzać. Ten cały Leon patrzy na mnie jak na jakąś wariatkę. W sumie mu się nie dziwie najpierw krzyczę na niego z byle powodu a potem daje mu prace. No niestety taka ja :(
-N-naprawdę?!?!- zapytał niedowierzając? Co on kasy nie ma? Dopiero patrzę na jego wygląd nie wygląda może jakoś biednie ale także nie wygląda zbytnio jak na bogatego. Zwróciłam także wzrok na jego budowę ciała. Musiał trenować. Tak wygląda
-Tak jutro zjawiasz się tutaj pod wieżowiec zgłaszasz się do recepcji mówisz że jedziesz po mnie dają ci Bugatti i jedziesz tutaj- Podałam mu kartkę z moim hotelem
- D-dobrze dziękuje to tyle?-zapytał niepewnie
-ta.- chciałam powiedzieć lecz przerwał mi Ricky. Jak ja go kocham
- Dobrze chodźmy do mnie omówimy wszystko co masz robić-
..........................................................................
-To tak płace ustalimy po miesiącu twojej pracy jeśli wytrwasz- powiedział Chyba Ricky. Jest nawet spoko a Violetta jedno co powiem to dziwna. Najpierw na mnie krzyczy a po chwili daje prace. Znajomi mówią mi ze jest ona wredna. Ja nie wierze znam osoby które po osiągnięciu sukcesu uderza im woda sodowa do głowy lecz z takimi osobami trzeba nawiązać kontakt i jakoś lecieć :)
-Dobrze dziękuje , a mógłbym się dowiedzieć co mam robić?- zapytałem już trochę odwazniej
- Tak,oczywiśćie,Jeżdzisz z Violettą na gale na konferencje ona gdy tylko chce wzywa ciebie a ty masz być jak najszybciej koło niej nawet jeśli chcesz możemy wynająć ci pokój w tym hotelu byś miał bliżej Violetty a i jeszcze jedno, ona nie jest złą osobą "otwórz ją" bądź dla niej przyjacielem ok?- zapytał poważnie. Uśmiechnąlem się. Widać że Ricky się o nią martwi to najbardziej lubię w ludziach troszczą się o innych
- Dobrze , dzięki a co do tego hotelu bardzo bym prosił- powiedziałem
-Dobra to ok 18 pojaw się przy tym hotelem ja tam będę i cię za rejestruje tylko podaj swoje dane-podałem mu swoje dane i się pożegnaliśmy.
Pojechałem do domu i od razu położyłem się na łóżku rozmyślając
Ale ona piękna
........................…................................................
Jest rozdział one ;)
Rozdział drugi w sobotę chyba że natchnie mnie wena i będzie jutro lub w tygodniu ale obiecana data rozdziału drugiego w sobotę ;)
Przepraszam za błędy ;)
Cudowny rozdział.
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie tym opowiadaniem.
Inny historia.
Szofer i jego pani. Cudowne połączenie.
Powinnaś wcześniej myśleć nad założeniem bloga z takim talentem.
Czekam na 2 dwójeczkę.
Pozdrawiam Patty;*
Buziaczki😘😘😘